środa, 7 maja 2014




Mam myśli brudne, jak wielu ludzi ręce,
Wokół mnie burdel,
Ile kosztuje szczęście?
Znasz cenę, to dobrze i źle,
Bo jest drogo,
Dobrze i nie jest iść swoją drogą.
Jestem chmurą na wietrze tuż nad twoją głową,
Chmurą z twoich płuc wydychaną nerwowo,
Jestem szlugiem, który odpalasz jeden za drugim,
Każdy buch odkłada się i kumuluje, jak długi.
Dzień długi, noc krótka,
Dzień szlugi, noc wódka
Dzień – noc,dzień - noc,dzień - noc
Kurwa, jestem proszkiem nasennym
Daję ci te klika godzin, bo odszedł ktoś bliski
Musisz się z tym pogodzić
Tak jak, w tym samym bloku
Te klika rodzin,
Ludzi zjadają choroby, jak najtwardsze drewno kornik,
Otwierasz oczy
Znów szlug, wdychasz chemię,
Jestem dymem wnikam w dywan, firanki i boazerię,
Jestem korporacją, każe ci brać prace do domu,
Wyścig szczurów,
Znów proszki nasenne, znów nie ma urlopu,
Znów porno, znów śnieg, znów szlug, znów wdech,
Proszę nie kochaj mnie, bo zabijam cię!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz